U nas swobodna wymiana myśli i poglądów
Nacisnij Prosze
26 Cze 2017 - 00:37
Strona Główna :: Forum NPH :: Poczta przez www :: Download :: Linki :: FAQ 
Szukaj   
Główne Menu
· Strona główna

Moduły
· Top lista
· Ciekawe strony
· Poleć nas
· Uwagi o stronie
· Kalendarz

Frekwencja
Obecnie jest 58 gosci i 0 uzytkowników online

Witam Nieznajomy, zostań użytkownikiem już dziś.


Login
 Użytkownik
 Hasło
 Zapamietaj mnie


Nie masz jeszcze konta? Możesz je założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał dodatkowe przywileje jak np. konfigurowanie wyglądu strony, wysyłanie komentarzy z twoim imieniem i wiele innych.

Problemy z logowaniem?

 www.hajnowka.com.pl - Mecenas Kultury woj. Podlaskiego

Polecane strony
· Jerozolima
· Cerkiew - lokalna strona
· Regaty na zalewie Siemianówka
· Puszcza Białowieska i okolice

Bramki SMS
· Era
· Orange
· Plus
· Miasto Plusa

Rozklady PKP i PKS
· Rozkład jazdy PKS
· Rozkład jazdy PKP

Slowniki
Słownik Polsko - Białoruski

Lekarz internetowy
· Informacje medyczne
· Forum o służbie zdrowia

Ludzie związani z Hajnówką
· Piotr Gagan
· Aleksander Prokopiuk
· Andrzej Wilczyński

Współpracujemy z
Towarzystwo
Ochrony
Krajobrazu
Towarzystwo Ochrony Krajobrazu

Archiwum
· Poprzednia wersja strony
· Trochę nauki
· Poezja
· Grupa teatralna

Napisz do nas

redakcja@hajnowka.com.pl


Przyroda, ekologia, ochrona środowiska: W SPRAWIE PUSZCZY, DZIEDZICTWA NAS WSZYSTKICH
Autor: Zespół_redakcyjny Opublikowano: 21 Sie 2006 - 08:04
Polemiki

Rady dotyczące strategii Zespołu Prezydenckiego do Spraw Ochrony Dziedzictwa Przyrodniczego i Klturowego Puszczy Białowieskiej

Od ponad miesiąca działa zespół powołany przez Prezydenta RP dla ochrony dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego Puszczy Białowieskiej. Zespół został powołany w rezultacie swiatowej akcji solidarności dla Puszczy Białowieskiej, jaka miała miejsce 3 marca br. I była firmowana przez koalicje BISON (Bialowieza International Solidarity Network). Prezydent Lech Kaczyński dostał około 10 000 listów ze świata. W skład powołanego pod koniec czerwca zespołu wchodzi 18 osób, głównie naukowcy. Wśród sygnatariuszy listu wysłanego jeszcze w styczniu br. do Prezydenta była m.in. amerykańska antropolog Eunice Blavascunas, która od około 12 lat prowadziła badania na obszarze Puszczy Białowieskiej. Poproszona przez dwóch członków zespołu, którzy uczestniczyli w inicjatywie BISON (Tomasza Wesołowskiego i Janusza Korbela) o przesłanie swoich uwag dotyczących zagadnień kulturowych i wniosków płynących z lat badań na tym obszarze Eunice wysłała list do członków Zespołu wyrażając także zgodę i chęć do przedstawienia jej poglądów na forum publicznym. Poniżej ten list. Rady dotyczące strategii Zespołu Prezydenckiego do Spraw Ochrony Dziedzictwa Przyrodniczego i Klturowego Puszczy BiałowieskieJ

Poniższy tekst stanowi krótki list do członków zespołu/komisji tworzącej obecnie nowe prawo dotyczące ochrony przyrodniczych i kulturowych zasobów Puszczy Białowieskiej, gdzie niedawno prowadziłam badania do pracy doktorskiej, dociekając jak różne grupy ludzi cenią przyrodę. Pragnę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami i radami. Są o­ne następujące: 1) Kultura, tak samo jak natura, nie jest bytem statycznym. Zatem, by uniknąć syndromu „Natura 2000”, nie powinno się chronić kultury „po kawałku” (chronić poszczególnych obiektów). Kultura potrzebuje przestrzeni, by rozwijać się i rosnąć. 2) Tym, co najbardziej obchodzi „miejscowych” ludzi jest dobra praca, niekoniecznie związana z ochroną tego, co wygląda „kulturalnie i zabytkowo”. Nowe prawa mające na celu ochronę kultury i dziedzictwa naturalnego powinny odnieść się również i do tych potrzeb. 3) Sama potrzeba stworzenia nowego prawa wskazuje już na problem hegemonii kulturowej, co oznacza, że wielu ludzi troszczy się o te zjawiska kulturowe, które zanikają, o których mało się wie i mówi, oraz o zjawiska unikalne, występujące tylko w Puszczy Białowieskiej. Scharakteryzuję ten proces zanikania z punktu widzenia Amerykanki (reprezentującej perspektywę z zewnątrz).

Kultura

Słowo “kultura”, tak samo jak słowo “natura” ma tak szerokie znaczenie, że może zarazem  oznaczać wszystko i nic. Kultura jest czymś wspólnym dla wszystkich istot ludzkich. Jest to system symboli, pozwalający na przykład odróżniać wodę święconą od zwyczajnej wody. Z drugiej strony, kultura również wprowadza podziały – ludzie dzielą się na grupy, które postrzegają siebie jako różne od innych grup. Gdy zadajemy sobie pytanie, jaka jest kultura Białowieży, odpowiedź nie przychodzi łatwo, większość z nas jednak wskazuje na historię, na obiekty o zabytkowym wyglądzie, na wydarzenia upamiętniane w pomnikach, jak na przykład obelisk wzniesiony na pamiątkę ostatniej polskiej wyprawy łowieckiej. Gdy powstaje potrzeba „ochrony” kultury, to przed czym chcemy ją chronić, i jakie kultury ochraniamy?

W Białowieży powstała nowa kultura turystyki i domów wakacyjnych. Wyrąb drzew na sprzedaż stracił na ważności, przez co kultura klasy robotniczej, która była tak istotna dla okresu wyrębu, zanika, tak samo zresztą jak ważny element krajobrazu: gospodarstwo wiejskie z drewnianym domem, z kilkoma stodołami i przybudówkami z tyłu. Fala turystów przypływa z miasta i pragnie znaleźć się na wsi. Ponadto jednak łakną o­ni relaksu pośród tchnącego spokojem krajobrazu, który przypomina im, jak niepowtarzalny jest świat, w którym żyją.

Zachowywanie i tworzenie krajobrazu kulturowego jedynie dla turystów stwarza jednak pewien problem. Kultura staje się jednowymiarowa – staje się jakby topornym obrazem, który nigdy nie dorówna ideałowi – wielu nazywa to kiczem lub disnejowskim uproszczeniem i ubarwieniem przeszłości. Choć nowe hotele dla turystów przyczyniły się do ekonomicznego wzrostu miejscowości Białowieża, przedsiębiorstwa te często przy okazji dopuszczają się niszczenia lokalnej kultury. Na przykład: jeden z hoteli prezentuje kulturę „miejscową” w postaci „domku kłusownika” koło szlacheckiego dworu, ze sztucznymi gniazdami bocianów i obsadą ludzi w kostiumach. W innym hotelu, nocny klub w stylu z czasów carskich epatuje wulgarną czerwienią. To zawłaszczenie kultury prowadzi do jej skrępowania, sprowadzając całe jej bogactwo do karykatury.

Jaki wpływ ma to zjawisko na miejscową ludność? Wielu ludzi ze wsi powtarzało: „Nie chcemy być jak Indianie w rezerwacie”. W ich wyobrażeniu, Indianie to nie tylko ludzie pozbawieni dostępu do zasobów, które kiedyś były dla nich w pełni dostępne, lecz również ludzie wystawieni na pokaz. Czują się wystawieni na pokaz w dwojakim sensie: po pierwsze, ponieważ turyści podejrzewają ich o przynależność do innej grupy etnicznej, a po drugie, jako ludzie wsi.

Kultura i praca

Ludzie ze wsi od dawna już czują się na marginesie społeczeństwa. Jednak wielu ludzi, którzy przeprowadzili się na tereny leśne lub podjęło prace związane z leśnictwem, bardzo na tym skorzystało. Niektórzy z nich mają teraz własne domy, gdzie, niezależnie od wykonywanej pracy, mogą przyjmować turystów na nocleg z posiłkiem. Wielu ludzi jednak nie skorzystało wcale. Zbiorową tożsamość wsi nęka alkoholizm i bezrobocie. I gdy zamożniejsi członkowie tej społeczności widzą swych biedniejszych sąsiadów, którzy mieszkają w starych drewnianych domach i być może wciąż hodują zwierzęta i uprawiają rośliny dawnymi metodami, w społeczności wiejskiej dochodzi do powstania piętna i urazu, które stoją w konflikcie z ideałem, który chcą widzieć turyści i ludzie zajmujący się ochroną kultury. Wiejska klasa średnia często stara się wyróżnić poprzez budowę wielkich, często ceglanych domów, swym rozmiarem nie pasujących do innych domostw. Posiadłości te są solą w oku tych, którzy dbają o ochronę kultury.

Proponowane przeze mnie rozwiązanie byłoby dwufazowe. Po pierwsze, należałoby wykorzystać w tworzonym prawie „ochronę kultury” w postaci tworzenia stref oraz listy miejsc ważnych z architektonicznego punktu widzenia. Prawo może zawierać kody dotyczące właściwych materiałów do budowy płotów, wymienienie rodzajów „pokazów” jakie wolno pokazywać w hotelach (np. zakaz pokazów samochodowych, gdyż samochody niszczą krajobraz, i zachętę dla pokazów/wystaw wewnątrz hoteli), wprowadzenie zasad dotyczących działek czy domów letnich (wiele z nich wybudowano na samym brzegu rzeki). Ważne, by prawo zawierało jakieś formy zachęty do budowania w stylu regionalnym lub ochrony zabytków, nie zaś po prostu nakazywało, nie dając ludziom zasobów, by mogli sprostać wymaganiom. Jednakże mieszkańcy muszą mieć też przestrzeń dla tworzenia kultury odzwierciedlającej teraźniejszość.

Najlepszym sposobem odniesienia się do lęków ludzi wsi co do niepewnej przyszłości i piętna wiejskiej biedy byłoby zawarcie w prawie punktów dotyczących budowania takich ekonomii lokalnych, które utrzymywałyby 150 000 turystów rocznie, ostatnio przybywających do Białowieży (liczba ekstrapolowana z danych Białowieskiego Parku Narodowego na rok 2005, kiedy to turystów było 139 000, plus niewielka liczba turystów konferencyjnych, którzy nie odwiedzili ani jednej z atrakcji parku narodowego). Najważniejszy komponent takiej gospodarki opierałby się na rolnictwie, częściowo byłoby to mięso i wyroby mleczne, ale też owoce, dżemy i miody. Innymi słowy, prawo to mogłoby pomóc ludziom w promieniu 20 km od lasu zawrzeć umowy z hotelami, pensjonatami a nawet miejscowymi sklepami spożywczymi.

Jak pojmuję z przeprowadzonych przeze mnie badań, tym, co zniechęca miejscową ludność od tego typu przedsiębiorczości nie jest brak zaufania czy umiejętności handlowych, lecz prawo. Wielu ludzi ze wsi sądzi, że gdyby sprzedawali swe produkty legalnie, nie udźwignęliby ciężaru podatku 22%. Ponadto, surowe prawa Unii Europejskiej zmusiły wielu ludzi do pozbycia się swoich zwierząt.

Radziłabym, by prawo stworzyło w regionie Puszczy Białowieskiej strefę przedsięwzięć wolnych od podatku, lub o zredukowanym podatku. Program mógłby obejmować danych ludzi na określony okres czasu. Może można by na przykład ustalać ceny gwarantowane na okres pięciu lat. Prawo jednak musi uważać, by nagradzać pomniejszych wytwórców i zapobiegać temu, by kontrakty wygrywały większe firmy.

Jak mówiłam na początku, największą obawą miejscowego jest obawa iż nie będzie o­n miał dobrej pracy. Wielu mieszkańców pracuje nielegalnie, zwłaszcza w mniejszych tartakach, bez ubezpieczenia, z niskim wynagrodzeniem i bez szczególnej ochrony przed związanymi z pracą niebezpieczeństwami. Inni wytwarzają różne przedmioty dla turystów, sprzedają je jednak nielegalnie i nie postrzegają tej sprzedaży jako prawdziwego źródła dochodów. Spotkałam ludzi, którzy odmawiali mi sprzedaży większej ilości swoich wyrobów, gdyż potrzebna mi była faktura, a o­ni nie mogli mi jej dostarczyć.

W jaki sposób ta przemowa na tematy ekonomiczne ma przyczynić się do ochrony kultury? Promuje o­na rdzenną, wiejską pracę fizyczną, która nie jest związana z gospodarczą uprawą i wyrębem lasów. Dostrzeżenie wartości fizycznej pracy wiejskiej da ludziom nowe poczucie dumy z ich wiejskich zajęć, co może pomóc zachować dawny wygląd tych ziem. Za pomocą prawa stref dotyczącego stosowanego stylu architektonicznego, ograniczenia do minimum bilbordów i reklam itd., wyjątkowemu krajobrazowi wiejskiemu otaczającemu las nadaje się wartość kulturową, estetyczną i gospodarczą

Hegemonia kulturowa

Myślę, że kierunek mojego wywodu jest już teraz jasny. Kultura, szczególnie w formie krajobrazu, pójdzie ręka w rękę z produkcją. Jeżeli wszystkim, czym może się pochwalić Białowieża będą marne przedstawienia wyobrażonej kultury lokalnej, prowadzone przez hotele, które chcą wystawić kulturę na pokaz, Białowieża będzie mogła wykazać się jedynie globalną, „transponowalną” („przenośną”) kulturą, spotykaną we wszystkich miejscach odwiedzanych przez zbyt dużą liczbę turystów. Jednakże jeśli kulturę utrzymywać się będzie, i pozwalać jej rosnąć, przy użyciu zasobów i materiałów lokalnych, czerpiąc z elementów należących do przeszłości, to myślę że Białowieża zyska nie tylko bezpieczeństwo gospodarcze, ale też, że powstanie tam potrafiąca współpracować populacja wiejska, która będzie chciała pozostać w wioskach, gdyż tamtejsza kultura i historia właśnie do nich należy.

Należy jednak bezwzględnie pamiętać, że ekonomia kulturowa nie równa się ekonomii politycznej. Kultura jest systemem symbolicznym przekazywanym również poprzez jedzenie, język, obyczaje. Region puszczy zamieszkuje duża mniejszość narodowa. Ludzie ci czasem nazywają siebie „tutejszymi”, czasem zaś Białorusinami, Polakami, prawosławnymi czy Ukraińcami. Ludzie z zewnątrz aż nazbyt często biorą ich wszystkich za Białorusinów. Jak by nie patrzeć, region ten różni się od Polski centralnej. Za te różnice w dużej mierze odpowiedzialne są dość zawiłe uwarunkowania historyczno-polityczne. Proponuję, by nowe prawo zawierało też szczególne względy dla odczuwanej przez mniejszość odrębności.

Jako Amerykanka, mam swoją własną perspektywę na wielokulturowość. Mniejszości w Ameryce nauczyły nas, że kultura dominująca ma wiele subtelnych sposobów, by inni czuli się wykluczeni, co ma silny negatywny wpływ na powodzenie członków mniejszości w sytuacji społecznej bądź ekonomicznej. Jak wygląda to w regionie takim, jak Puszcza Białowieska, gdzie „mniejszość” stała się mniejszością dopiero wtedy, gdy jej ziemie przecięła granica?

Po pierwsze, ważne jest, by pamiętać, że coraz większa liczba turystów przywozi ze sobą swoje wyobrażanie o „egzotycznych” Białorusinach czy prawosławnych, zamieszkujących te okolice. W przeciągu zaledwie dziesięciu czy piętnastu lat spadła liczba ludzi używających dialektu regionalnego w miejscach publicznych. Warto byłoby zapewnić fundusz lub pogram skierowany na stworzenie dyskusji dotyczącej różnic mniejszościowych w regionie Puszczy Białowieskiej, jako na sposób ochrony dziedzictwa kulturowego. Zapewne pociągnęłoby to za sobą wydobycie z mroków przeszłości pewnych bolesnych wydarzeń, jak rusyfikacja chłopów w XIX w. i polonizacja, która nastąpiła z przybyciem w XX w. Lasów Państwowych, gdy z innych części Polski napłynęła siła robocza – i jak panujące różnice „zagrały” w II Wojnie Światowej, w okresie socjalistycznym i do dziś. Należałoby też poświęcić uwagę przeszłości żydowskiej, wskazując na miejsca mordów na Żydach w lesie, budynki, które należały do żydowskiej wspólnoty i wskazując na udział Żydów zarówno w eksploatacji jak i w ochronie lasu. Mówiąc o ochronie dziedzictwa kulturowego musimy postarać się ujrzeć, jak to dziedzictwo rozwijało się w dialogu odrębności i różnic, czasami bardzo bolesnych. Proponuję, by prawo pokierowało rozwojem i zachowaniem regionu w tym kierunku.

Ten rodzaj pracy z kulturą i kulturowej uważności konieczny jest, by stworzyć plan ochrony dla prac leśnych. Bez niego komisja ryzykuje, że stworzy niechlujne prawo, które rodzić będzie niechęć czy nawet nienawiść, zamiast promować współpracę. Lekcja, jaką wyciągnąć można z okresu socjalistycznego w Polsce mówi, że Polacy stanowczo odrzucili pozytywistyczne kłamstwa socrealizmu. Ochrona przyrody i „eko-rozwój” też mogą zawierać swoisty fałszywy pozytywizm. Komisja powinna się go wystrzegać.

Z przyjemnością pomogę komisji w każdy uznany przez nią za stosowny sposób. Jeśli trzeba, mogę rozwinąć każdy z powyższych punktów. Bardzo proszę, by nikt nie wahał się zwrócić się do mnie z pytaniami.

Z poważaniem,

Eunice Blavascunas, A.B.D.

Antropolog kulturowy

Doktorant Uniwersytetu Kalifornii w Santa Cruz

eblavasc@ucsc.edu

Z wielkim naciskiem proszę komisję, by unikała sloganów, logo i innych parafernalii, które nadużywałyby uproszczonych wyobrażeń na temat kultury regionu. Zamiast tego, należałoby skupić się na ponownym ożywieniu kultury wytwarzania i spożywania żywności, która łączy mieszkańców lasu i tych, którzy go chcą go zwiedzić. Ochroną, której potrzebuje kultura lokalna jest uchronienie jej przed eksploatacją kulturową. Mocne i jasne zasady, sprowadzające urbanizację do minimum, lub ograniczające ją do regionu Hajnówki, kładące restrykcje na wznoszenie budynków pewnych rozmiarów (co powinno również odnosić się do bilbordów) mogą ustabilizować chaotyczny trend rozwoju turystyki, który najwyraźniej niszczy krajobraz kulturowy puszczy.

 
Powiązane odysłacze
· Wiecej o Polemiki
· Artykuly uzytkownika Zespół_redakcyjny


Najczesciej czytany artykul w Polemiki:
Łupaszko i Bury? BOHATERAMI!?????


W SPRAWIE PUSZCZY, DZIEDZICTWA NAS WSZYSTKICH | Loguj/Utwórz konto | 0 Komentarze
Próg
  
Komentarze sa wlasnoscia ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnosci za ich tresc.
PostNuke :: Wsparcie PostNuke :: Programiści 

Użytkownicy portalu nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji www.hajnowka.com.pl. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji.

Kontakt do Redakcji  redakcja@hajnowka.com.pl

Prywatna strona prowadzona społecznie przez grono przyjaciół.
Kontakt: redakcja@hajnowka.com.pl